Archiwum kategorii: Racja stanu

Zmarła Marianna Popiełuszko

źródło: NaszDziennik, 2013.11.19

m_popieluszkoMama bł. ks. Jerzego Popiełuszki – Marianna Popiełuszko zmarła dziś w Szpitalu Miejskim w Białymstoku.

W ostatnich dniach rodzina oraz bliscy zaapelowali o modlitwę w intencji zdrowia mamy ks. Jerzego, ponieważ z zapaleniem płuc została przywieziona do bialostockiego szpitala.

Pani Marianna Popiełuszko z domu Gniedziejko miała 93 lata. Jednak z dowodu osobistego i informacji PESEL wynika, iż urodziła się ponad wiek temu.

Mama bł. ks. Jerzego urodziła się w miejscowości Grodzisko na Podlasiu. W czasie wojny, w 1942 r., poślubiła Władysława Popiełuszkę, wspólnie przeżyli w zgodnym, szczęśliwym małżeństwie 60 lat.

Pani Marianna Popiełuszko prowadziła dom i 17-hektarowe gospodarstwo we wsi Okopy. Ale w centrum codziennych wydarzeń na wsi zawsze był i jest Bóg. Tego też uczyła swoje dzieci: Teresę, Józefa, Alfonsa (Jerzego – imię to przyjął w seminarium), Jadwigę i Stanisława.

Mama błogosławionego kapłana męczennika przez całe swoje życie oddana była Panu Bogu. Zawsze skromna, uczynna i mądra. Z pokorą i ufnością zgadzała się z Bożą wolą, mając świadomość, że On wie, co jest dla człowieka najlepsze i najważniejsze.

Wielokrotnie podkreślała, że siłę do życia czerpie od Pana Boga i z modlitwy. Nigdy nie rozstawała się ze swoim różańcem.

Pani Marianna Popiełuszko zawsze zatroskana była o losy Kościoła i Ojczyzny. W 2006 prezydent Lech Kaczyński, odznaczył ją Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce i za osiągnięcia w pracy zawodowej i społecznej.

Mama bł. ks. Jerzego Popiełuszki była także wierną słuchaczką Radia Maryja i wielokrotnie odwiedzała siedzibę rozgłośni. Ostatni raz gościła w niej 7 czerwca br. Wówczas wraz z rodziną i ze słuchaczami Radia Maryja odmówiła Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Pani Marianna Popiełuszko w czerwcu br. otrzymała także tytuł honorowej obywatelki województwa kujawsko-pomorskiego.

Wypowiedź dla Radia Maryja ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia, metropolity gdańskiego.

Formuła ruchu Zmieleni.pl

źródło: Zmieleni.pl

Akcja zmieleni.pl to przede wszystkim budowanie silnego Ruchu Obywatelskiego.

    Chcąc przeprowadzić zmianę systemu wyborczego wbrew klasie politycznej musimy zbudować silne ośrodki ruchu obywatelskiego w całym kraju. To jest nasz podstawowy cel strategiczny! Kluczem do sukcesu całej akcji są sprawne, liczne i autonomiczne struktury lokalne, w kilkuset miejscowościach w całej Polsce. Takie ośrodki mogą się tworzyć w sposób spontaniczny, ale często również powstają one na skutek inspiracji płynących z sąsiednich miejscowości. Każdy taki lokalny ośrodek ruchu obywatelskiego może działać niezależnie, stosownie do własnych realiów i możliwości, jednak na pewno warto korzystać z doświadczeń innych. Więcej, nic nie stoi na przeszkodzie, by w większych miastach było kilka takich grup koordynujących działania, różne grupy mogą docierać przecież różnymi kanałami do innych obszarów działań. Ramy odniesienia mamy wspólne, wiemy co trzeba zrobić by osiągnąć cel, jednak lokalne strategie mogą być dopasowane do indywidualnych możliwości. Musimy zdać sobie sprawę, że nie ma prostych, łatwych i szybkich rozwiązań, kluczem do celu są działania edukacyjno – informacyjne, praca u podstaw.

Można podejmować takie działania jak:

  • organizacja spotkań edukacyjnych na temat akcji zmieleni.pl i sprawy ordynacji wyborczej,

szczególnie ważne dla nas są środowiska studenckie

  • organizacja debat w miejscach opiniotwórczych (szkoły wyższe, szkoły średnie, siedziby stowarzyszeń)

  • lokalna zbiórka podpisów (warto spróbować zorganizować grupę wolontariuszy)

  • organizacja hapeningów, eventów (promocja akcji połączona ze zbiórką podpisów)

  • organizacja szkoleń z zakresu ordynacji

  • promocja w lokalnych mediach (kontakt z lokalnymi mediami, bardzo często są one otwarte na akcje społeczne i chętnie będą pisać o działaniach)

  • przekonanie do akcji lokalnych władz samorządowych, z reguły środowiska samorządowe są naturalnie przychylne JOW.

  • znalezienie znanych (przynajmniej lokalnie) osób, które by poparły akcję, np: choćby poprzez podpisanie listy z podpisami (wystarczy, by taka osoba dała się sfotografować, idealnie by powiedziała kilka zdań do kamery, można nawet nakręcić film telefonem komórkową i przesłać do umieszczenia na stronie)

  • animacja nowych ośrodków lokalnych (warto rozejrzeć w sąsiednich miejscowościach, może mamy tam kontakty, można tam pojechać, zorganizować spotkanie lub debatę)

  • promocja w internecie (na stronie zmieleni.pl jest opcja dodawania treści i pisania własnych artykułów o działaniach lokalnych, można również w razie potrzeby założyć swój lokalny profil zmieleni na facebooku)

  • można napisać treść maila do osób z waszej miejscowości, które poparły internetowo akcję, zostanie on rozesłany maksymalnie w 3 dni po wysłaniu jego treści

  • można na waszych lokalnych fanpagach umieszczać treść, którą będzie umieszczna  sukcesywnie na głównym profil zmieleni.pl (demotywatory, teksty merytoryczne, filmy i zdjęcia z akcji ulicznych)

Rola akcji referendalnej

    Akcja referendalna i związane z nią zbieranie podpisów są bardzo istotną częścią akcji ale należy pamiętać, że referendum nie jest celem samym w sobie. Aby zebrane podpisy miały znaczenie, potrzebna jest potem mobilizacja olbrzymiej liczby obywateli, którzy zechcą tych podpisów „bronić” z dużą determinacją. (Można o tym myśleć w ten sposób, że każdy środek lokalny w zależności od wielkości powinien „wystawić” kilka lub kilkanaście autokarów ludzi.) A to bez silnych struktur ruchu obywatelskiego nie będzie możliwe. Dlatego traktujmy zbieranie podpisów przede wszystkim jako okazję do edukowania i uświadamiania obywateli oraz do budowania właśnie w swoich miejscowościach silnych ośrodków ruchu JOW.

Rola centrali i koordynatora ogólnopolskiego akcji

    Ruch obywatelski na rzecz JOW zmieleni.pl nie posiada i nie będzie posiadał żadnych struktur formalnych. Dlatego też nie może być mowy o jakimś „centralnym zarządzaniu” akcją. Zresztą bez olbrzymich środków finansowych takie zarządzanie centralne nie jest po prostu możliwe. Tak jak była mowa wcześniej, kluczem do sukcesu są silne i autonomiczne ośrodki lokalne i to od ich sprawności zależy powodzenie akcji. Jednak są pewne obszary, które naturalnie wymagają koordynacji ogólnopolskiej.

Dlatego rolą centrali i koordynatora ogólnopolskiego jest:

  • opracowanie projektów graficznych i materiałów promocyjnych

  • centralne (minimalizacja kosztów przy większej ilości) drukowanie materiałów promocyjnych – w tym broszury, ulotki, koszulki, naklejki itd

  • rozsyłanie tych materiałów do ośrodków lokalnych (możemy ustalić termin wysyłki wydrukowanych materiałów w ciągu 3 dni od “zamówienia”)

  • ustalanie harmonogramu spotkań z Pawłem Kukizem (w przyszłym roku planowana jest druga trasa Pawła)

  • w przypadku szkoleń, pomoc w organizacji i zebranie szkoleniowców, ekspertów

  • w przypadku debat/spotkań/prelekcji w razie potrzeby pomoc w zebraniu prelegentów

  • zbieranie środków finansowych w oparciu o Stowarzyszenie na rzecz JOW

  • promocja akcji (np. spoty z Pawłem Kukizem)

  • prowadzenie strony www.zmieleni.pl,

  • prowadzenie fanpage`a zmieleni.pl na facebooku

  • organizacja webinarów (konferencji on-line)

  • prowadzenie blogów internetowych na portalach blogerskich

  • w miarę możliwości aktywizacja kolejnych ośrodków lokalnych

  • wysyłanie mailingów do osób popierających akcję, budowanie bazy mailngowej

  • pomoc w organizacja lokalnych spotkań roboczych koordynatorów np: wojewódzkich

  • spotkania konsultacyjne online z koordynatorami

  • akademia JOW (spotkania online z ekspertami)

Finanse

    Bez środków finansowych nie jest możliwe przeprowadzenie tak dużej zmiany, o którą walczymy. Dlatego pieniądze są ważnym elementem całej akcji. Wpływające darowizny wykorzystywane są na wsparcie działań ogólnopolskich, przede wszystkim druk materiałów, ulotek, broszur plakatów, przygotowanie koszulek, organizacja szkoleń, spotkań itp. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, a nawet właściwym jest, żeby zbierać środki finansowe na własne lokalne działania. Można to robić oczywiście na własną rękę, ale również przez rachunek bankowy – wystarczy tylko wcześniej poinformować o tym koordynatora ogólnopolskiego akcji. Np. jeśli ośrodek w Suwałkach chce zbierać fundusze na lokalną akcję promocyjną, to informuje o tym koordynatora ogólnopolskiego akcji, ze wszelkie wpłaty z dopiskiem „zmieleni – promocja Suwałki” są przeznaczone właśnie na ten cel i to ośrodek w Suwałkach będzie decydował o ich wydawaniu.

Internet

    Działania w Internecie siłą rzeczy są w dużej mierze działaniami centralnymi. Jednak ośrodki lokalne Ruchu Obywatelskiego mogą oczywiście wykorzystywać stronę zmieleni.pl, nasz kanał na facebooku oraz nasze mailingi do promocji swoich działań podejmowanych lokalnie. Wystarczy znowu poinformować o tym centralę (adresy mailowe są podane na stronie internetowej)- odpowiednie informacje zostaną umieszczone na stronie www, na facebooku oraz rozesłane mailem do osób zapisanych na listę mailingową z danej miejscowości.

Edukacja

    Działania edukacyjne są bardzo istotne dla powodzenia całej akcji. Nie możemy liczyć na aktywny udział dużej liczby obywateli, jeśli nie będą świadomi, o co toczy się gra. W szczególności należy najpierw zacząć od siebie i zainwestowania trochę czasu na samokształcenie się w tematyce systemów wyborczych. Jest to szczególnie ważne również dla tego, ze sami będziemy w miarę rozwoju akcji co raz częściej wygłaszać różnego rodzaju prelekcje, wykłady, brać udział w debatach czy udzielać wywiadów i pisać artykuły w mediach.

Proponujemy zorganizowanie szkolenia weekendowego – warsztatów dla osób zainteresowanych akcją np: studentów. To może być dobry sposób na organizację wolontariuszy, działających w ramach lokalnej grupy. Ponadto od stycznia rusza Internetowa Akademia JOW i JOW Hyde Park będziemy organizować webinary i konferencje online z ekspertami. Każdy będzie mógł zadać pytanie i rozwiać swoje wątpliwości. Spotkania będą organizowane raz w tygodniu. Zaraz po Nowym Roku na stronie zmieleni.pl pojawi się kalendarz z tematami i terminami spotkań.

Strategia

    W budowaniu oddolnego Ruchu Obywatelskiego, możemy założyć pewne ogólne zasady, ramy. I te mamy określone. Wiemy, że każdy ośrodek powinien w końcu być w stanie zmobilizować odpowiednio dużą liczbę ludzi. Natomiast szczegółowe strategie działań powinny być kreślone dla ośrodków lokalnych. Przykładowo inna będzie strategia dla Trójmiasta a inna dla Długołęki czy Stalowej Woli. Nawet w miastach podobnej wielkości różni koordynatorzy mają różne możliwości działania, różne pola kontaktów. Dlatego strategia działań powinna uwzględniać te wszystkie uwarunkowania lokalne. Oczywiście, jak pisaliśmy wcześniej, zawsze warto czerpać z doświadczeń innych.

Paweł Kukiz, Wojciech Kaźmierczak, Patryk Hałaczkiewicz

Polityk grubej kreski

źródło: NaszDziennik.pl, 2013.11.02

Mógł być pierwszym niekomunistycznym premierem w powojennej Polsce, ale działalność rządu, na którego czele stanął, pozwala nazywać go raczej pierwszym premierem postkomunistycznego układu.

Okres tzw. transformacji, kiedy to Tadeusz Mazowiecki „przeszłość odkreślił grubą linią”, pozwolił przenieść układy funkcjonujące w PRL-owskim systemie władzy do nowej, postkomunistycznej rzeczywistości i świetnie się w niej ulokować. W ten sposób zostały zabezpieczone interesy komunistycznych prominentów oraz funkcjonariuszy dawnego systemu, a oni sami mieli zapewnione poczucie bezpieczeństwa.

Propagandysta

Karierę rozpoczął w 1949 r. współpracą z PAX-owskim tygodnikiem „Dziś i Jutro”, rok później, mając zaledwie dwadzieścia trzy lata, został zastępcą redaktora naczelnego dziennika „Słowo Powszechne”.

Na jego łamach Mazowiecki publikował m.in. takie deklaracje ideowe koncesjonowanych katolików: „Uważam, iż katolik nie ma żadnej potrzeby zaprzeczać wielkiej doniosłości, jaką w rozwoju myśli ludzkiej odegrały teorie Marksa i jego następców. Uznaję wielki wkład myśli marksistowskiej do ogólnego dorobku ludzkiej kultury”.

Jako sprawne narzędzie komunistycznej propagandy zabłysnął broszurą pt. „Wróg pozostał ten sam”, w której pisał o żołnierzach podziemia niepodległościowego: „Gdybyśmy przeglądnęli kroniki procesów członków organizacji podziemnych, spotkalibyśmy ludzi, którzy z całym cynizmem i premedytacją mordowali swych towarzyszy, kiedy uznali ich za niebezpiecznych”. W innym miejscu, porównując ich do hitlerowców, oskarżał o to, że są sojusznikami „wczorajszych oprawców z Dachau, Oświęcimia, Mauthausen”.

Kiedy kończyła się wojna, Tadeusz Mazowiecki miał osiemnaście lat, ale w przeciwieństwie do ogromnej części swoich rówieśników nie angażował się w żadne formy oporu przeciwko okupantowi.

Jednak gdy jego rówieśnicy w powojennej Polsce byli mordowani w komunistycznych więzieniach, pisał: „Byłoby jakąś ahistoryczną, sentymentalną ckliwością nie widzieć tego, że każda wielka przemiana dziejowa pociąga za sobą ofiary także w ludziach. Każda rewolucja społeczna przeciwstawia sobie tych, którzy bronią dotychczasowego porządku rzeczy, i tych, którzy walczą o nowy” i wzywał Kościół katolicki do potępienia „band podziemia” i zastosowania wobec nich sankcji kanonicznych.

Obiektem ataków Tadeusza Mazowieckiego był także „rewanżystowski” i „agenturalny” rząd londyński, któremu „ideologia lancy ułańskiej na usługach kapitalistycznej wolności zasłoniła historyczną szansę wydobycia Polski z wielowiekowych zaniedbań cywilizacyjnych”.
Katolik koncesjonowany
Bardzo trafnie o środowisku, z którym związany był Tadeusz Mazowiecki, wyraził się Prymas Polski Stefan Wyszyński, nazywając ich „katolickimi odszczepieńcami społecznymi”. Starali się oni przekonać społeczeństwo, że można połączyć bolszewizm z katolicyzmem, nie zważając na dekret Świętego Oficjum z 1949 r. grożący ekskomuniką wszystkim katolikom, którzy „wyznają komunizm, propagują go lub współpracują z komunistami”.

Jako lojalny i posłuszny partii propagandysta w 1953 r. został redaktorem naczelnym „Wrocławskiego Tygodnika Katolików”. Za ten awans odwdzięczył się obrzydliwym atakiem na księży kurii krakowskiej oraz ks. bp. Czesława Kaczmarka.

Po wydaniu przez sąd wyroku skazującego ks. bp. Kaczmarka na 12 lat więzienia nowy redaktor naczelny „WTK” pisał: „Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych, jak i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosferą środowiska społecznego rozniecającą lub choćby tylko podtrzymującą bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem – oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej”.

Ten atak Mazowieckiego na Kościół przypadł w sytuacji, gdy na księży zapadały wyroki śmierci, a w więzieniach przetrzymywano ponad tysiąc księży.

Postępowy katolik
W 1955 r. Mazowiecki rozstał się PAX-em i dwa lata później zaangażował się w tworzenie Klubów Postępowej Inteligencji Katolickiej, które uzyskały aprobatę władz. W 1958 r. Mazowiecki zakłada i zostaje redaktorem naczelnym „katolickiego” miesięcznika „Więź”, do którego Episkopat ustosunkowuje się krytycznie ze względu na propagowanie lewicowych poglądów.

O środowisku „Więzi” Prymas Stefan Wyszyński mówił: „Mienią siebie katolikami postępowymi, ale ten ich postęp nie idzie do przodu, lecz do tyłu”. Wkrótce – zgodnie z życzeniem władz – otwarcie zaangażowali się w walkę z Prymasem, któremu Mazowiecki zarzucał anachroniczną wizję Kościoła, zacofanie i konserwatyzm, nieustępliwość wobec władz, co rzekomo miało utrudniać nawiązanie dobrych stosunków PRL z Watykanem.

W 1963 r. Mazowiecki razem z Jerzym Turowiczem, Andrzejem Wielowieyskim i Stanisławem Stommą udał się do Rzymu, gdzie podczas Soboru Watykańskiego II intrygowali przeciwko Prymasowi. Jednym z ich zarzutów wobec ks. kard. Wyszyńskiego była jego maryjność.

Sam Prymas uważał, że ten atak jest skierowany nie tylko przeciwko niemu, ale także przeciwko Wielkiej Nowennie przed Milenium Chrztu Polski. Autorem tych intryg i zleceniodawcą działań podjętych przeciwko Prymasowi na Soborze był Zenon Kliszko, o czym zresztą ks. kard. Stefan Wyszyński pisał w wyjaśnieniu wysłanym do Papieża Pawła VI.

Również „Orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich” z 1965 r. spotkało się z atakiem „Więzi” i Koła Poselskiego „Znak”, w którym Mazowiecki zasiadał od 1961 roku. Krytyka ta była odpowiedzią na oczekiwania władz i doskonale współbrzmiała z komunistyczną propagandą. Prymas krytykował lewicowe i promarksistowskie poglądy prezentowane przez redakcję „Więzi”, a pod koniec lat 60, po zamieszczonym w miesięczniku artykule na temat stanu kapłańskiego w Polsce, zabronił duchowieństwu pisania w periodyku Tadeusza Mazowieckiego.

Po wydarzeniach marca 1968 r. wobec dyskusji środowiska posłów Koła „Znak” Mazowiecki zdecydował się na poparcie Gomułki i lojalność wobec I sekretarza KC PZPR. 22 lipca 1969 r. pierwszy sekretarz uhonorował Mazowieckiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Tadeusz Mazowiecki ze względu na brak poparcia nowej ekipy rządzącej nie uzyskał zgody na kandydowanie do Sejmu w 1972 roku.
Obdarzony kredytem zaufania

Powszechnie uważa się, że w sierpniu 1980 r. Mazowiecki przywiózł do Stoczni Gdańskiej apel poparcia ze strony warszawskich intelektualistów dla strajkujących robotników. W rzeczywistości był to apel do MKS o podjęcie dialogu i wolę kompromisu. 22 sierpnia Tadeusz Mazowiecki i Bronisław Geremek przyjechali do stoczni i zgłosili się do prezydium MKS, oferując pomoc jako doradcy.

Zaraz potem na wniosek Mazowieckiego z Warszawy samolotem przylecieli kolejni doradcy. Miejsce w samolocie załatwił im wojewoda gdański, a na Okęciu w pokonaniu formalności pomagał pułkownik MSW, życząc na pożegnanie „pożytecznej pracy dla państwa socjalistycznego” (S. Cenckiewicz, „Anna Solidarność”).

– Pewnego dnia – wspomina Andrzej Gwiazda – Mazowiecki zaczął nam doradzać, abyśmy rezygnowali z rejestracji wolnych związków i zażądali nowych wyborów do rad zakładowych. Na moje zdziwienie, że to chyba jakaś pomyłka, usłyszałem: „No tak, wiedzieliśmy, że się nie zgodzicie, ale musieliśmy wam tak powiedzieć”. Zaraz też złożyli nam drugą propozycję, abyśmy się rejestrowali w CRZZ. Akurat przechodziło pięciu stoczniowców, więc powiedziałem im, żeby wyprowadzili panów doradców za bramę stoczni, a jak będą chcieli przyglądać się strajkowi, to załatwię im przepustki. Na drugi dzień wrócili skruszeni i więcej już takich propozycji nie składali. Do wyjaśnienia pozostaje kwestia, kto im kazał złożyć te propozycje – mówi Andrzej Gwiazda.

Mazowiecki próbował też forsować koncepcję rejestracji nie jednego związku, ale utworzenia federacji związków, co oczywiście w znaczący sposób osłabiałoby jego pozycję. Zachowawcza i ugodowa postawa doradcy „Solidarności” musiała być bardzo wyrazista, skoro w styczniu 1981 r. Jerzy Urban wystosował list do I sekretarza KC PZPR Stanisława Kani, w którym proponował, aby jako przeciwwagę dla „Solidarności” utworzyć rząd koalicyjny z „katolikami typu Mazowiecki”.

Urban oczywiście nie pełnił jeszcze wtedy żadnych funkcji w rządzie, bo jego rzecznikiem został pół roku później, ale to z pewnością ciekawa ocena.

Po wprowadzeniu stanu wojennego Tadeusz Mazowiecki został internowany, przez następne lata pełnił funkcję doradcy Lecha Wałęsy. W 1989 r. został zaproszony do obrad Okrągłego Stołu, przy którym odgrywał kluczową rolę, a jednocześnie był podobnie jak Bronisław Geremek, Marcin Król czy Stefan Bratkowski zwolennikiem daleko idących ustępstw wobec władzy.

Ochroniarz układu
– W 1990 r. jechałem z Mazowieckim pociągiem do Gdańska i zapytałem go o to, jakie powinny być perspektywy naszych dalszych działań – opowiada Piotr Ł. Andrzejewski, wieloletni senator. – W odpowiedzi usłyszałem: „Panie mecenasie, nie możemy zrobić niczego, co nie byłoby w ich interesie”.

Rzeczywiście interes władz PRL został przez premiera dobrze zabezpieczony. Opozycyjni działacze stanu wojennego z goryczą przyjęli nominację na szefa MSW (i na stanowisko wicepremiera) gen. Czesława Kiszczaka, a na szefa MON gen. Floriana Siwickiego. Pod ich rządami funkcjonariusze dawnego systemu natychmiast przystąpili do czyszczenia archiwów i palenia akt.

Polityka grubej kreski, jaką wprowadzał w życie Mazowiecki, prowadziła do licznych protestów młodzieży, która postrzegała kontraktową, pomagdalenkowską rzeczywistość jako zdradę. W tym przekonaniu utwierdzało ich zachowanie rządu, który nie wahał się w styczniu 1990 r. wysłać ZOMO, przemianowane na Oddziały Prewencji MO, do rozpędzenia demonstracji przed Salą Kongresową w Warszawie, gdzie odbywał się ostatni zjazd PZPR.

Jednak znacznie bardziej haniebnie zachował się premier Mazowiecki, kiedy kazał oddziałom prewencji i brygadzie komandosów rozpędzić młodzież, która zajęła budynek KW PZPR w Gdańsku, aby uniemożliwić rozpoczęte już palenie akt. OMPO rozbiły także demonstrację zawiązaną spontanicznie w pobliżu budynku partii.

W wyniku czyszczenia archiwów, za przyzwoleniem premiera Tadeusza Mazowieckiego, bezpowrotnie zniszczonych zostało setki tysięcy dokumentów – m.in. prawie wszystkie materiały Departamentu IV MSW, który zajmował się walką z Kościołem. Dawni funkcjonariusze aparatu represji po pozytywnej weryfikacji zasilali szeregi UOP, milicjanci przeszli do policji, a komu to nie odpowiadało, szedł na emeryturę lub do biznesu.
Uległość wobec Berlina

Rząd Tadeusza Mazowieckiego nie potrafił i nie chciał odciąć pępowiny łączącej Polskę z Rosją, czemu dał wyraz minister Krzysztof Skubiszewski podczas wizyty w Moskwie, deklarując, że „sojusz polsko-radziecki musi być kontynuowany bez względu na zmienione okoliczności”. Przedstawiciele rządu kilkakrotnie zapewniali, że Polska nie wystąpi ani przeciwko RWPG, ani przeciwko Układowi Warszawskiemu. Zresztą pierwszym zagranicznym gościem nowo powołanego premiera był Władimir Kriuczkow, szef KGB.

Zdaniem prof. Tadeusza Marczaka, Tadeusz Mazowiecki polskiej polityce zagranicznej nadał klientystyczny charakter. Doskonale to widać w relacjach z Niemcami.

– Co prawda udało mu się doprowadzić do traktatu granicznego z Niemcami, ale główna zasługa w tym przypada prezydentowi USA – to dzięki stanowczej postawie Amerykanów kanclerz Helmut Kohl uznał granicę na Odrze i Nysie, czemu wcześniej się opierał – przypomina prof. Marczak. – Jako premier Mazowiecki nie odważył się postawić na porządku dnia kwestii odszkodowań wojennych dla Polski, czym otworzył drogę do aroganckiego wysuwania roszczeń materialnych ze strony Niemców wobec Polski.

Z kolei jako doradca Bronisława Komorowskiego ds. zagranicznych Tadeusz Mazowiecki wziął udział w spektaklu w całym tego słowa nikczemnym. 10 lipca 2011 roku w Jedwabnem odczytał list prezydenta, w którym znalazło się sformułowanie o Narodzie Polskim jako „sprawcy” zbrodni na ludności żydowskiej.

– Brak danych, by ustalić, jaki był wkład Mazowieckiego w treść przesłania, ale trudno przypuszczać, żeby doradca prezydencki ograniczył się li tylko do roli lektora. Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę, że główną wytyczną polityki historycznej Berlina jest przypisywanie współsprawstwa w zbrodni holokaustu innym narodom europejskim, a ostatnio szczególnie Polakom – rola Mazowieckiego rysuje się w jednoznacznie negatywnym świetle – stwierdza prof. Tadeusz Marczak.

Mazowiecki jest też symbolem tzw. transformacji ustrojowej w Polsce zapoczątkowanej planem Balcerowicza. – Po 24 latach coraz dobitniej widzimy jej efekty: zagłada przemysłu polskiego, stworzenie patologicznego systemu finansowego, obrócenie Polski w kraj kolonialny, a Polaków w lud kolonialny – podkreśla prof. Marczak. A wszystko to za cenę, jak zauważył znany chiński ekonomista Song Hongbing, „bolesnej utraty majątku narodowego”.

Anna Kołakowska